Polski
menu
Zamów

2D, 3D, 4D, 5D w fotelach masujących – vlog #25

Do tej pory technologie związane z działaniem w kilku wymiarach kojarzyły nam się przede wszystkim z telewizorami czy seansami kinowymi. Jak się jednak okazuje, technologia ta znalazła również zastosowanie w fotelach masujących. W kolejnym odcinku naszego vloga o fotelach masujących wyjaśniamy, jak wygląda masaż w technologiach 2D, 3D, 4D i 5D. Paweł szczegółowo tłumaczy, czym różnią się od siebie poszczególne wymiary, w jaki sposób w każdym z nich poruszają się ramiona masujące i jak to wpływa na relaks w fotelu masującym. 

Powiązane artykuły: 

  1. Masaż 3D a 2D w fotelu masującym

Jeżeli więc myślisz o fotelu masującym i zastanawiasz się, czy postawić na masaż w technologii 2D, 3D lub 5D, skontaktuj się z nami. A jeśli jeszcze nie oglądałeś pozostałych nagranych przez nas odcinków, znajdziesz je w kategorii VLOG

Transkrypcja

– Paweł, wertując fotele masujące na stronie restlords.com, zauważyłem pojęcie “2D”, “3D”, “5D”. Rozszerzysz temat?

– Technologia może kojarzyć się na początku z telewizorami, ekranami. Natomiast w fotelach masujących również występuje. Może od początku: technologia 2D. W każdym fotelu masującym mamy ramiona masujące na prowadnicach. Na końcu moich palców, a tych ramion masujących są kule masujące. Ramiona masujące pracują wzdłuż linii kręgosłupa. Jeżeli pracują one góra-dół i na boki, w ten sposób, to mamy technologię 2D. Czyli dwa wymiary: góra-dół – jeden wymiar i prawo-lewo – drugi wymiar. Oczywiście jest to opatrzone odpowiednim systemem sprężyn, gdzie ramiona przylegają wzdłuż linii kręgosłupa. Natomiast pracuje to w tych dwóch wymiarach.

Jeżeli wchodzimy w technologię 3D, czyli dokładamy kolejny wymiar, to mówimy o ruchu, który nie dość, że góra-dół i prawo-lewo, to jeszcze bliżej i dalej od linii kręgosłupa. W odcinku piersiowym może troszeczkę odejść, w odcinku lędźwiowym być bliżej. Następuje to wskutek skanowania, czyli fotel dobiera to poprzez skanowanie linii kręgosłupa. Natomiast trzeci wymiar daje możliwość samodzielnego regulowania intensywności. Przybliżając masażer do naszego ciała, możemy zwiększyć siłę nacisku na mięśnie wzdłuż linii kręgosłupa. Przy skanowaniu i manualnie trzeci wymiar jest ciekawą funkcją, zwiększającą jakość i dokładność masażu. Natomiast idąc dalej, dochodzi 4D.

Mniej więcej 5-6 lat temu Fujiiryoki wypuściło fotel masujący, który miał 4D i wtedy też to, co zostało dołożone w postaci czwartej literki D, to kwestia szybkości ruchu, a tak naprawdę jego jednostajności lub nie. Gdy masujemy się manualnie, ruch ludzkiej ręki jest bardziej przyspieszająco-zwalniający, nie jest jednostajny. I tak samo wymiar 4D powoduje, że te głowice masujące przyspieszają i zwalniają w odpowiednich momentach, dając efekt bardziej płynnego, manualnego masażu. Oczywiście zwiększyło to przyjemność. To, jak się technologia rozwija w innych firmach, to już pomijam, ale w Fujiiryoki czwarty wymiar miał to znaczenie.

Przechodząc dalej, mamy 5D. Znowuż po raz pierwszy w Fujiiryoki. Technologia ze sztuczną inteligencją. Pojawiły się algorytmy, które sterują pracą fotela masującego. Na czym to polega? Otóż, na bieżąco w czasie rzeczywistym ramiona masujące fotela są w stanie określić, jaka jest sztywność mięśni wzdłuż linii kręgosłupa, jak napięty lub rozluźniony jest mięsień. Na podstawie tych danych jest w stanie dopasować potrzebną intensywność masażu. Jeżeli fotel wyczuwa, że w odcinku lędźwiowym opór stawiany przez mięsień jest wyższy, jest sztywniejszy, wtedy też on dobiera intensywniejszy masaż. Jeśli opór jest lżejszy, masaż będzie bardziej płytki.

Więc od 2D do 5D zbliżamy się krok po kroku, coraz bliżej ludzkiego masażu manualnego. Naśladujemy ruch ludzkiej dłoni. To są te różnice.

Keyton

Fujiiryoki